Hej, mamo, a Ty czego nauczyłaś się od swojego dziecka?


macierzynstwo

 

W tym miejscu miał być post na powyższy temat. Post miał być napisany lekko, ale zarazem miał być wartościowy w przekazie. Rozmiarem zaś miał być nie za krótki i nie za długi. Miał być zabawny i poważny. Z pewnością nie miał brzmieć, jak fragment z podręcznika – czyli chyba mam na myśli moralizatorsko – ale żeby nie wiem co, nie chciał przestać tak brzmieć. Po przeredagowaniu go kilkadziesiąt razy stwierdziłam, że lepiej dla wszystkich będzie, jeśli dam sobie spokój. Mama odpuściła. Posłuchała muzyki, popracowała nad zdjęciem. Poczuła ulgę. Może jeszcze kiedyś to napisze, na chwilę obecną zwalnia siebie z tego obowiązku. Rodzice, opiekunowie, zróbcie dla siebie coś dobrego! Kochane mamy, które znam osobiście, chcę Wam przekazać jedną rzecz – nie męczcie się tak, jest dobrze.